Familijnie i aktywnie - Rodzinny Dzień Radości

Opublikowano: środa, 04, czerwiec 2014 11:58
Jerzy Zużałek

 

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat" - powiedział kiedyś Janusz Korczak. Udane dzieciństwo jest podstawą szczęśliwej dorosłości, więc spełnianie marzeń najmłodszych należy do najpiękniejszych dobrych uczynków. Rozumieją to wolontariusze i przyjaciele Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom, Młodzieży i Rodzinom "Z Sercem na Dłoni" oraz Świetlicy Środowiskowej "Słoneczko", którzy organizują w Kaniowie coroczną imprezę z okazji Dnia Dziecka pod hasłem "Rodzinny Dzień Radości".

Spędzenie dnia "pod chmurką", nie na kanapie przed telewizorem, zawsze procentuje zdrowiem i nowymi przyjaźniami, a dodając do tego ciekawe konkurencje i zabawy, mamy już stuprocentową gwarancję zapomnienia o wszystkich problemach. A w co bawiono się 31 maja na terenach rekreacyjnych?

"Menu" w stosunku do lat ubiegłych znacznie się poszerzyło i na uczestników czekały następujące atrakcje: łowienie styropianowych rybek, dmuchany zamek, strzelanie z łuku, "narty indiańskie", minikoparka, szczudła, gra w unihokeja, wyścigi w workach, chodzenie na szczudłach, malowanie kolorową kredą, malowanie gipsowych serduszek i twarzy. Strażacy pomogli w przeprowadzeniu konkurencji z hydronetką, a do nowości należało przechodzenie po linie rozpiętej między drzewami oraz ustawianie wieży z transporterów. Ta ostatnia zabawa wymagała użycia specjalnej uprzęży i asekuracji, toteż można było przez chwilę poczuć się jak prawdziwy alpinista.

       

Nutki zdrowej rywalizacji dodały zawody rodzinne. Dzielni tatusiowie i mamusie ze swoimi pociechami wzięli udział w "skokach kangura", wspomnianych "nartach indiańskich", chodzeniu w bardzo dużych spodniach, "balonowym berku", rzutu jajem i "dojeniu" symbolicznej krowy. Ostatecznie miejsce na najwyższym stopniu podium zajęła rodzina Małyszów, drugie przypadło rodzinie Postków, a trzecie - rodzinie Buczków. Wspaniałe wyniki osiągnęły także rodziny Górów, Broszów, Portasińskich, Gawlików i Rodzina Strażaków.

       

Iwona Sojka, prezes Stowarzyszenia "Z Sercem na Dłoni" podkreśla, że imprezę należy zaliczyć do bardzo udanych: "Wszyscy bawili się tak dobrze, że szybko zgłodnieli i w mgnieniu oka ustawiła się kolejka po coś na ząb - dzieci otrzymały darmowe batony i soki, ale były też w ofercie hot - dogi, frytki, słodycze, domowe ciasta, kawa, herbata, słodycze. Zeszło wszystko i jeszcze musieliśmy dokupywać! A losy na loterię z ciekawymi nagrodami rozeszły się jak świeże bułeczki."

       

Lista ofiarodawców i ludzi dobrej woli pomagających w organizacji Dnia Radości jest długa i fakt ten wymownie świadczy o tym, że w naszej gminie dzieci mają do kogo się uśmiechnąć. A są to: Urząd Gminy Bestwina, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy Urzędzie Gminy w Bestwinie, OSP Kaniów, Jacek Gruszka, Mirosława Maślanka - "Pub Centrum", Dorota i Stanisław Jonkiszowie, Łukasz Pękala, Pizzeria "Prowansja", Barbara i Janusz Hałas, Piotr Postka, Anna i Marek Nawalany. Pyszne ciasta upiekły panie: Agata Mika, Aleksandra Czulak, Barbara Duda, Anna Świgoń, Anna Grzywa i Magdalena Buczek. Natomiast w sprzedaż wypieków i przeprowadzenie konkurencji czy loterii aktywnie włączyła się młodzież: Justyna Radwan, Kinga Adamska, Julia Sachmerda i Adrian Skrudlik.

Stowarzyszenie ma zawsze otwarte drzwi dla nowych osób pragnących dać potrzebującym coś od siebie, coś innego niż symboliczna ofiara z okazji dorocznych akcji charytatywnych. Liczy się każda para rąk i nawet skromna pomoc w miarę sił i wolnego czasu. Wolontariat może być również świetnym sposobem na walkę z nudą i samotnością, zatem serdecznie zapraszamy!

 Sławomir Lewczak
Fot. Jerzy Zużałek